Jeśli sprawca wypadku sięgnie po butelkę, zanim zostanie poddany badaniu alkomatem, będzie traktowany tak, jakby spowodował go w stanie nietrzeźwości lub zbiegł z miejsca zdarzenia – zapowiada ministerstwo Zbigniewa Ziobry. W ten sposób resort zamierza walczyć z kierowcami, którzy przed sądem zarzekają się, że pili dopiero po zdarzeniu. Żeby ukoić nerwy.